Ogłoszenia

Czytelnicy i krytycy!
Ogłaszam, że:
1. W budowie angielska wersja strony.

Archiwum

9.08.2012

Wakacje kota Tichego...

... czyli mnóstwo wrażeń
Pierwsze dwa tygodnie Cynek był na obozie. Musiałem być sam (nie licząc linuqa) z catcatherem i młodym postrachem.
  Po obozie Cynka + 1 tydzień wszyscy pojechali nad morze. Przez 2 tygodnie oni się opalali, a mnie biednego kiciuśa zostawili i przychodziła do mnie osoba która (na całe szczęście) nie znała pojęcia "odchudzanie".
  Po ich wyjeździe zabrali mnie na taki wyjazd do takiego domku za miastem - na działkę. Przez kilka dni na działcę siedziałem tylko w jednym pokoju, ale kilka dni potem pozwolili mi chodzić po trawce... "To mały krok dla kota, ale wielki dla kiciości!"
Potem wróciliśmy z działki. Tak wyglądał początek moich wakacji.

Tichy, oburzony, ale ciekawski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz