Ta mitologizowana już do przesady sprawa diety została osobno wyjaśniona w komentarzu do postu "Dieta...". A co do "wolnego" -- to proszę bardzo, nie ma jak najwięcej. Tylko ustalmy najpierw, np. posługując się opisanym tu gdzień "rozkładem", czego dokładnie korzystając z tego "wolnego" kocur łaskawie nie będzie robił. Mam swoją propozycję, ale raczej nie będę jej upubliczniać, dając szansę samemu zainteresowanemu, aby zgłosił ją jako własną.
Ta mitologizowana już do przesady sprawa diety została osobno wyjaśniona w komentarzu do postu "Dieta...". A co do "wolnego" -- to proszę bardzo, nie ma jak najwięcej. Tylko ustalmy najpierw, np. posługując się opisanym tu gdzień "rozkładem", czego dokładnie korzystając z tego "wolnego" kocur łaskawie nie będzie robił. Mam swoją propozycję, ale raczej nie będę jej upubliczniać, dając szansę samemu zainteresowanemu, aby zgłosił ją jako własną.
OdpowiedzUsuń