No dobrze, niech będzie: jest zabawa i wyzwanie. Faktycznie młody łowczy bywa nieprzewidywalny, za to starszy łowczy robi groźne miny i wypowiada złowieszcze teksty pod moim adresem, które wspaniałomyślnie ignoruję. Czasem nawet muszę ich postraszyć, groźnie wtedy wystawiam pazury, a nawet posuwam się do rękoczynów. Ale oni - i to już jest przegięcie, przyznajcie to sami - w odwecie podcinają mi pazurki. I jeszcze robi to ta najmilsza istota, którą najmniej bym podejrzewał o takie wrogie działania.
Ale i to wybaczam, bom kot "ludzki".
Wasz Tichy
Witam całą rodzinkę C i oczywiście głównego B trojga imion - cudo w czystej postaci!
OdpowiedzUsuńprzeczytałam jednym tchem i czekam na więcej,
pozdrawiam,
fANKA Tichego (posiadaczka zaledwie jednej Frytki, ale za to jakiej:))
Co do tych rzekomych złowrogich tekstów... To ma proste i całkowicie niewinne wytłumaczenie. Muszę mówić coś, co Twoją, kocie Tichy, uwagę przyciągnie i w zadumę Cię w prawi, abyś fotografowany przybrał nienaturalnie inteligentny wyraz twarzy i w ten sposób prezentował się w "rzeczywistości fotograficznej" lepiej (jeszcze lepiej, jeśli wolisz) niż w "rzeczywistości rzeczywistej".
OdpowiedzUsuń